{"id":143,"date":"2016-09-12T10:50:15","date_gmt":"2016-09-12T10:50:15","guid":{"rendered":"http:\/\/eloy.pl\/?page_id=143"},"modified":"2018-06-19T21:36:30","modified_gmt":"2018-06-19T21:36:30","slug":"wejscie-ewakuacyjne","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/eloy.pl\/?page_id=143","title":{"rendered":":: wej\u015bcie ewakuacyjne ::"},"content":{"rendered":"<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>kto tam<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kto zaczyna si\u0119 za twoj\u0105 sk\u00f3r\u0105<\/p>\n<p>kto przesuwa tw\u00f3j cie\u0144 po pod\u0142odze<\/p>\n<p>kto podsuwa ci sny kt\u00f3re zapominasz<\/p>\n<p>i te my\u015bli kt\u00f3re uwa\u017casz za swoje<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kto ci mocno uderzy\u0142 do g\u0142owy<\/p>\n<p>kto ci\u0119 nagle obr\u00f3ci\u0142 na pi\u0119cie<\/p>\n<p>kto tam wzi\u0105\u0142 i wyszed\u0142 z ciebie<\/p>\n<p>\u017ceby raz wzi\u0105\u0107 ci\u0119 w swoje r\u0119ce<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>zaczyna si\u0119 za twoj\u0105 sk\u00f3r\u0105 <\/em><\/p>\n<p><em>przesuwa tw\u00f3j cie\u0144 po pod\u0142odze<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>za kogo ubierasz si\u0119 w lustrze<\/p>\n<p>do kogo tak pijesz do rana<\/p>\n<p>kto jest wszystkim tym czym jeste\u015b<\/p>\n<p>i jest sob\u0105 kiedy ciebie nie ma<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>podsuwa ci sny kt\u00f3re zapominasz<\/em><\/p>\n<p><em>i my\u015bli kt\u00f3re uwa\u017casz za swoje<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kogo teraz wystawiasz do wiatru<\/p>\n<p>kto ci\u0119 zawsze wystawia do deszczu<\/p>\n<p>kto by pomy\u015bla\u0142 \u017ceby to wymy\u015bli\u0107<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>kto ci do tego <\/em><\/p>\n<h4><\/h4>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><\/h1>\n<h2><strong>gdzie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 moje s\u0142owa<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>poezja ko\u0144czy si\u0119 tam gdzie ja si\u0119 zaczynam<\/p>\n<p>i moje t\u0119pe szczyty moje k\u0142amliwe doliny<\/p>\n<p>kr\u0119te promienie s\u0142o\u0144ca w korytarzach t\u0119cz\u00f3wki<\/p>\n<p>trzydzie\u015bci stopni mrozu trzydzie\u015bci stopni<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>w cieniu <\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>skrzyde\u0142 anio\u0142a str\u00f3\u017ca z ca\u0142kiem innej bajki<\/p>\n<p>z zatrza\u015bni\u0119tymi na amen ustami jak pestki<\/p>\n<p>aroganckich moreli farbowanych brzoskwi\u0144<\/p>\n<p>udaj\u0105cych najlepsz\u0105 monet\u0119 w okowach<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 twoich ramion<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>skazanych na zag\u0142ad\u0119 jak wenecja i pary\u017c<\/p>\n<p>jak pijane pielgrzymki rogatych \u015blimak\u00f3w<\/p>\n<p>w poprzek mokrej szosy w poprzek suchej d\u0142oni<\/p>\n<p>kt\u00f3ra uciszy ten wiersz i wtedy nareszcie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 b\u0119dziemy mogli zasn\u0105\u0107<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>poezja tam si\u0119 zaczyna gdzie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 moje s\u0142owa<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648370\"><\/a><\/h1>\n<h1><\/h1>\n<h2><\/h2>\n<h2><strong>za p\u00f3\u017ano ni\u017c wcale<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>zwracam si\u0119 z uprzejm\u0105 pro\u015bb\u0105 o podanie<\/p>\n<p>mi powod\u00f3w dla kt\u00f3rych jeszcze \u017cyj\u0119<\/p>\n<p>i o z\u0142o\u017cenie mnie w grobie od deski do deski<\/p>\n<p>na wznak na zawsze z g\u0142ow\u0105 w chmurach<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>bo chocia\u017c znam j\u0119zyki ludzkie i anielskie<\/p>\n<p>chocia\u017c mam dar prorokowania<\/p>\n<p>a \u017cadna tajemnica nie ma dla mnie tajemnic<\/p>\n<p>i chocia\u017c wszystkie m\u0105dro\u015bci<\/p>\n<p>zosta\u0142y przeze mnie zjedzone<\/p>\n<p>a moja wiara wci\u0105\u017c jeszcze<\/p>\n<p>modeluje krajobraz<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>to jednak nie maj\u0105c mi\u0142o\u015bci<\/p>\n<p>jestem miedzi\u0105 d\u017awi\u0119cz\u0105c\u0105<\/p>\n<p>jestem cymba\u0142em<\/p>\n<p>jestem niczym<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>i jak s\u0142usznie zauwa\u017cy\u0142 \u015bwi\u0119ty<\/p>\n<p>nawet je\u015bli rozdam wszystkie ciuchy ksi\u0105\u017cki i kompakty<\/p>\n<p>a cia\u0142o wydam na spalenie<\/p>\n<p>nic mi to nie pomo\u017ce<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648371\"><\/a><\/h1>\n<h1><\/h1>\n<h1><\/h1>\n<h2><strong>cienk\u0105 kresk\u0105<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<pre><em>s\u0105 przestrzenie na \u015bwiecie<\/em>\r\n\r\n<em>bardziej niewiarygodne ni\u017c mi\u0119dzy mn\u0105 a tob\u0105<\/em>\r\n\r\n<em>(Josif Brodski)<\/em><\/pre>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>na przestrzeni czasu<\/p>\n<p>zdo\u0142a\u0142am narysowa\u0107 tylko jedn\u0105 kresk\u0119<\/p>\n<p>i nawet nie pami\u0119tam<\/p>\n<p>czy mia\u0142a co\u015b \u0142\u0105czy\u0107<\/p>\n<p>czy dzieli\u0107<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>na przestrzeni czasu<\/p>\n<p>s\u0142owa zdo\u0142a\u0142y obali\u0107 moje panowanie<\/p>\n<p>dzi\u015b poj\u0119cia mno\u017c\u0105 si\u0119 niepoj\u0119te<\/p>\n<p>a my\u015bli nie nazwane kr\u0105\u017c\u0105 po suficie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>i tylko ka\u017cda kreska na tej kartce<\/p>\n<p>ci\u0105gle prowadzi w twoj\u0105 stron\u0119<\/p>\n<p>i tych niewiarygodnych obraz\u00f3w<\/p>\n<p>kt\u00f3re wci\u0105\u017c malujesz tak lekko<\/p>\n<p>jakby na kromce chleba \u0142y\u017ck\u0105 pe\u0142n\u0105 miodu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>nim twoja \u015bmier\u0107 podwoi potroi ich ceny<\/p>\n<h4><\/h4>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h2><strong>kozioro\u017cec<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wys\u0142a\u0142a mu list z fantastycznym<\/p>\n<p>okr\u0105g\u0142ym znaczkiem bo facet na poczcie<\/p>\n<p>pochodzi\u0142 z dok\u0142adnie tego samego za\u015bnie\u017conego<\/p>\n<p>miasta kt\u00f3rego nazw\u0119 przeczyta\u0142 na kopercie<\/p>\n<p>a kiedy poprosi\u0142a o jaki\u015b fajny znaczek<\/p>\n<p>pomy\u015bla\u0142 \u017ce jest \u0142adna i szkoda<\/p>\n<p>\u017ce \u0142adne dziewczyny nie zwracaj\u0105<\/p>\n<p>na niego uwagi<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>ten co dosta\u0142 list najpierw d\u0142ugo obraca\u0142<\/p>\n<p>go w palcach pr\u00f3buj\u0105c przypomnie\u0107 sobie<\/p>\n<p>tamten dzie\u0144 i tamt\u0105 noc i ka\u017cde s\u0142owo<\/p>\n<p>kt\u00f3re pad\u0142o i nie pad\u0142o mi\u0119dzy nimi ale<\/p>\n<p>nie mia\u0142 czasu wiec wsun\u0105\u0142 list<\/p>\n<p>do szuflady i tam go zapomnia\u0142<\/p>\n<p>a w potem w nocy pi\u0142 tak d\u0142ugo<\/p>\n<p>a\u017c zapomnia\u0142 o niej<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>czwarta rano kolejny raz obraca w palcach<\/p>\n<p>pust\u0105 kopert\u0119 i nie mo\u017ce znale\u017a\u0107 sobie<\/p>\n<p>miejsca w pustym mieszkaniu i jest o wiele<\/p>\n<p>za p\u00f3\u017ano albo za wcze\u015bnie \u017ceby zadzwoni\u0107<\/p>\n<p>wiec znowu czyta list i znowu my\u015bli<\/p>\n<p>o niej a ona nie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>bo facet z poczty mia\u0142 w domu<\/p>\n<p>fantastyczn\u0105 kolekcj\u0119 znaczk\u00f3w<\/p>\n<p><em><br \/>\n<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648383\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>na podstawie nature<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>naukowcom uda\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie opisa\u0107 zawrotn\u0105 architektur\u0119<\/p>\n<p><em>dwudziestego drugiego ludzkiego chromosomu <\/em><\/p>\n<p>naukowcy odkryli wreszcie prawdziwe uroki <em>rybosom\u00f3w<\/em><\/p>\n<p>i czar <em>tr\u00f3jwymiarowych k\u0142\u0119buszk\u00f3w bia\u0142ek<\/em><\/p>\n<p>z rado\u015bci pospadali ze sterylnych sto\u0142k\u00f3w<\/p>\n<p>wymienili aseptyczne u\u015bciski d\u0142oni obstawili zak\u0142ady na nobla<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>naukowcy ustalili \u017ce wszech\u015bwiat jest p\u0142aski<\/p>\n<p>a gdyby energia by\u0142a mniej g\u0119sta to przypomina\u0142by siod\u0142o<\/p>\n<p>ale nawet p\u0142aski wszech\u015bwiat mo\u017ce spa\u0107 spokojnie<\/p>\n<p>dop\u00f3ki czuwaj\u0105 nad nim mikroskopy naukowc\u00f3w<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>i tylko naukowcy nie mog\u0105 zasn\u0105\u0107 bo nikt nad nimi nie czuwa<\/p>\n<p>a ich wygodne domy s\u0105 \u015blepe i g\u0142uche<\/p>\n<p>ich eleganckie \u017cony tresuj\u0105 psychoanalityk\u00f3w<\/p>\n<p>ich genialne dzieci bawi\u0105 si\u0119 w pirat\u00f3w komputerowych i siej\u0105 wirusy jak internet d\u0142ugi i szeroki<\/p>\n<p>noc\u0105 naukowcy odkrywaj\u0105 \u017ce ju\u017c im si\u0119 nie chce \u017cy\u0107 i b\u0142yskawicznie zapominaj\u0105 o tym<\/p>\n<p>bo za dnia zn\u00f3w czuj\u0105 na karku oddech m\u0142odszych zdolniejszych koleg\u00f3w<\/p>\n<p>tych co na razie tylko uwodz\u0105 im \u017cony ale wkr\u00f3tce zagarn\u0105 sekretark\u0119 i sto\u0142ek<\/p>\n<p>oraz bitne armie laboratoryjnych szczur\u00f3w<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>mimo to naukowcy nie poddaj\u0105 si\u0119 i <em>nature<\/em> zn\u00f3w donosi \u017ce ci\u0105\u017ca poprawia pami\u0119\u0107<\/p>\n<p>a kto rano wstaje temu pan b\u00f3g daje wi\u0119cej <em>kortyzolu<\/em> czyli ochoty do \u017cycia<\/p>\n<p>naukowcy podejrzewaj\u0105 \u017ce \u017cycie pochodzi z kosmosu<\/p>\n<p>i z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 stwierdzaj\u0105 \u017ce czosnek odstrasza wampiry<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648384\"><\/a><\/h1>\n<h1><\/h1>\n<h2><strong>mountaga ba<\/strong><\/h2>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>m\u00f3j czarnosk\u00f3ry ma\u0142\u017conek<\/p>\n<p>z ustami pe\u0142nymi ry\u017cu<\/p>\n<p>da\u0142 za mnie trzydzie\u015bci wielb\u0142\u0105d\u00f3w<\/p>\n<p>i dorzuci\u0142 dwie krowy<\/p>\n<p>co ja z tym zrobi\u0119 w krakowie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>taga ma okulary<\/p>\n<p>oraz imi\u0119 wielkiego marabuta<\/p>\n<p>jego w\u0142osy s\u0105 kr\u00f3tkie jak nazwisko<\/p>\n<p>kt\u00f3rym mnie pocz\u0119stowa\u0142<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>spod jego palc\u00f3w tocz\u0105 si\u0119 dzwonka<\/p>\n<p>ryby szcz\u0119\u015bliwej w bananowym sosie<\/p>\n<p>marchewki w mleku kokosowym<\/p>\n<p>krople mi\u0119towej herbaty<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>roznosi go i nosi mnie na r\u0119kach<\/p>\n<p>przytula i s\u0142ucha mnie jak reggae<\/p>\n<p>ca\u0142a mieszcz\u0119 si\u0119 w jego d\u0142oniach<\/p>\n<p>ca\u0142a bia\u0142a<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>m\u00f3j b\u0142yszcz\u0105cy ma\u0142\u017conek<\/p>\n<p>pachnie pieprzem i sol\u0105<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>najch\u0119tniej bym go zjad\u0142a<\/p>\n<p><em><br \/>\n<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648385\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>mitologia agaty<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kiedy mia\u0142am trzy miesi\u0105ce opowiada przek\u0142uwano mi niedro\u017cne kanaliki \u0142zowe<\/p>\n<p>nowocze\u015bnie uzbrojona po z\u0119by armia igie\u0142 rozbroi\u0142a w mig minowe pola skroni<\/p>\n<p>i podbi\u0142a z hukiem \u015bwiat pod powiekami<\/p>\n<p>tam gdzie wyobra\u017ania powoli kona\u0142a ze \u015bmiechu<\/p>\n<p>podpisali\u015bmy kapitulacj\u0119 \u017cebym mog\u0142a swobodnie<\/p>\n<p>na r\u00f3wni z innymi okazywa\u0107 wzorowy smutek lub cieszy\u0107 si\u0119 z przywileju p\u0142akania ze z\u0142o\u015bci<\/p>\n<p>zapala kolejnego papierosa \u017cycie bez \u0142ez no pomy\u015bl tylko co za koszmar<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kiedy mia\u0142am trzy lata u\u015bmiecha si\u0119 wyrwano mi j\u0119zyk wyprowadzono nas w pole<\/p>\n<p>ka\u017cdemu dziecku ros\u0142y w ustach kwiaty do dzi\u015b pami\u0119tam ogrodnik robi\u0142 z nich wi\u0105zanki<\/p>\n<p>a krawiec wszywa\u0142 na ich miejsce wygodne j\u0119zyki z ga\u0142gan\u00f3w troch\u0119 szczypa\u0142o<\/p>\n<p>ale potem znowu zazieleni\u0142y si\u0119 \u0142\u0105ki i usta jak nowe poros\u0142y nam traw\u0105<\/p>\n<p>a mi\u0119kkim j\u0119zykom niestraszne najstraszliwsze bzdury<\/p>\n<p>tylko tamtych kwiat\u00f3w ju\u017c nie ma ale wyobra\u017a sobie<\/p>\n<p>jak tu pali\u0107 papierosa z kwiatem w ustach<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>kiedy mia\u0142am trzydzie\u015bci lat milczy d\u0142ug\u0105 chwil\u0119 straci\u0142am g\u0142ow\u0119<\/p>\n<p>po prostu obudzi\u0142am si\u0119 ze \u0142zami w oczach z cudzego snu o masakrze na wypalonych \u0142\u0105kach<\/p>\n<p>w koszmarnym domu gdzie cudzy m\u0105\u017c czeka\u0142 na \u015bniadanie i cudze dzieci<\/p>\n<p>trzeba by\u0142o szybko zaprowadzi\u0107 do szko\u0142y<\/p>\n<p>a w lustrze czeka\u0142a gotowa obca twarz i nie by\u0142o innego wyj\u015bcia<\/p>\n<p>tylko umalowa\u0107 obce wargi i wynie\u015b\u0107 z \u0142azienki u\u015bmiech jak ula\u0142 wiesz<\/p>\n<p>agata \u0142apie si\u0119 za cudz\u0105 g\u0142ow\u0119 do dzisiaj nie rozumiem jak to si\u0119 sta\u0142o niemo\u017cliwe<\/p>\n<p>jaka\u015b ty g\u0142upia \u015bmiej\u0119 si\u0119 do \u0142ez<\/p>\n<p>i pokazuj\u0119 j\u0119zyk z ga\u0142gan\u00f3w<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648386\"><\/a><\/h1>\n<h1><\/h1>\n<h2><strong>ogniem i sol\u0105<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>gdy ju\u017c ze wszystkich czas\u00f3w zostawa\u0142 nam przesz\u0142y by\u0142 to znak i okazja \u017ce nale\u017cy odej\u015b\u0107<\/p>\n<p>zmierzy\u0107 si\u0119 z innym czasem zmierzy\u0107 sw\u00f3j cie\u0144 na drodze<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>ale po zmianie czasu sz\u0142y dni niepewne dnia ani godziny ani koloru nieba<\/p>\n<p>i pytali\u015bmy soli jaka b\u0119dzie pogoda rzucali\u015bmy j\u0105 w ogie\u0144 powraca\u0142a s\u0142o\u0144cem<\/p>\n<p>wtedy \u017cegnali\u015bmy s\u00f3l gasili\u015bmy ogie\u0144 op\u0142akiwali przesz\u0142e k\u0105ty i linie proste<\/p>\n<p>pakowali\u015bmy rogi i skrzyd\u0142a nabierali wody w usta<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>szli\u015bmy od czasu do czasu szukaj\u0105c w\u0142a\u015bciwej pory by zacz\u0105\u0107 si\u0119 od nowa<\/p>\n<p>a nasze kr\u0119cone stopy \u015bmia\u0142y si\u0119 cicho z mijanych kilometr\u00f3w<\/p>\n<p>je\u017celi zasypiali\u015bmy to p\u0142ytko tu\u017c pod sk\u00f3r\u0105 ukochanego cia\u0142a w zasi\u0119gu ma\u0142ego palca<\/p>\n<p>reszta palc\u00f3w czujnie uchyla\u0142a powieki gdy nagle trzeba by\u0142o rusza\u0107 dalej<\/p>\n<p>czasami w kolejny sen w sk\u00f3rze innego cia\u0142a<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a\u017c niespodziewanie dla wszystkich doszli\u015bmy do siebie powoli po omacku<\/p>\n<p>wydeptuj\u0105c \u015bcie\u017cki od st\u00f3p do g\u0142\u00f3w i cho\u0107 ju\u017c by\u0142o po czasie noc zakrzep\u0142a w po\u015bcieli<\/p>\n<p>a woda zastyg\u0142a w profil naszych zmarszczek ju\u017c nie chcieli\u015bmy kr\u0119ci\u0107 dalej<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a \u017ce po czasie sz\u0142y czasy niepewne dnia ani godziny ani koloru nieba<\/p>\n<p>jaka b\u0119dzie pogoda spytali\u015bmy soli<\/p>\n<p>s\u00f3l rzucona na ogie\u0144 powr\u00f3ci\u0142a deszczem<\/p>\n<p>zgasili\u015bmy p\u0142omie\u0144<\/p>\n<p>zjedli s\u00f3l<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>z popio\u0142em<\/p>\n<h1><\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648372\"><\/a><\/h1>\n<h2><strong>na rozpi\u0119cie skrzyde\u0142<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>ka\u017cdy dostanie w\u0142asny<\/p>\n<p>u\u0142amek nieba. wystarczy<\/p>\n<p>na rozpi\u0119cie skrzyde\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wystarczy dla marcina<\/p>\n<p>lutra i dla martina luthera kinga.<\/p>\n<p>wystarczy dla bogu<\/p>\n<p>ducha winnej lukrecji borgii<\/p>\n<p>i bogu ducha winnej kr\u00f3lowej<\/p>\n<p>jadwigi. wystarczy dla wszystkich.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>b\u0119dzie osobny kawa\u0142ek<\/p>\n<p>nieba dla wujka krzysztofa<\/p>\n<p>kt\u00f3ry zmar\u0142 tak nagle<\/p>\n<p>i dla babci wisi kt\u00f3ra<\/p>\n<p>cierpia\u0142a tak d\u0142ugo.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>niebo b\u0119dzie jak niesko\u0144czenie<\/p>\n<p>ciep\u0142y i pachn\u0105cy plaster miodu<\/p>\n<p>brz\u0119cz\u0105cy od pie\u0144 anielskich<\/p>\n<p>we wszystkich j\u0119zykach i tonacjach.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a m\u00f3j skrawek nieba b\u0119dzie<\/p>\n<p>tu\u017c obok twojego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wystarczy na rozpi\u0119cie skrzyde\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648373\"><\/a><\/h1>\n<h4><\/h4>\n<h2><strong>pastora\u0142a<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wy\u0142\u0105czyli nam pr\u0105d i gwiazda nie \u015bwieci<\/p>\n<p>\u015blepe anio\u0142y uderzaj\u0105 o kominy betlejem<\/p>\n<p>ciekawe jak tu kocha\u0107 w ciemno<\/p>\n<p>nie widz\u0105c nawet swoich paznokci<\/p>\n<p>brn\u0105 poprzez stycze\u0144 trzej kr\u00f3lowie z koz\u0105<\/p>\n<p>zamy\u015blony ksawery ambro\u017cy weso\u0142ek<\/p>\n<p>rozta\u0144czony january zasuwa polonezem<\/p>\n<p>byle na z\u0142y adres do niew\u0142a\u015bciwej szopy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>na dworcu rumuni zbieraj\u0105 na ofiar\u0119<\/p>\n<p>pierniczki pachn\u0105ce jak grzyby po deszczu<\/p>\n<p>a ja szukam po ulicach mojej szklanki<\/p>\n<p>z herbat\u0105 ca\u0142kiem \u015bci\u0119t\u0105 lodem<\/p>\n<p>fajerwerki strzelaj\u0105 w niebo od po\u0142udnia<\/p>\n<p>i trup si\u0119 \u015bciele g\u0119st\u0105 koronk\u0105 na \u015bniegu<\/p>\n<p>wal\u0105 si\u0119 gwiazdy nieprzeliczonym stadem<\/p>\n<p>na karki gipsowym pastuszkom<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>ju\u017c niedaleko do szopy tam nikt nas nie znajdzie<\/p>\n<p>a\u017c tu kr\u00f3lowie szale\u0144cy zje\u017cd\u017caj\u0105 na nartach<\/p>\n<p>szybko w skos policzka i dalej wargami<\/p>\n<p>kiedy po\u0142ykam ich nagle maj\u0105 smak miodu i krwi<\/p>\n<p>s\u0105siedzi zrywaj\u0105 ostatnie kwiatki z kalendarza<\/p>\n<p>pust\u0105 szklank\u0119 bez trudu znajduj\u0119 w \u0142azience<\/p>\n<p>dla \u015bwi\u0119tego spokoju mi\u0119dzy klozetem a wann\u0105<\/p>\n<p>pralka nie chodzi przecie\u017c wy\u0142\u0105czyli pr\u0105d<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648374\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>na jedn\u0105 kart\u0119<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>chudy moj\u017cesz ustawia opas\u0142e pasjanse<\/p>\n<p>na pod\u0142odze zaros\u0142ej rzadkim lasem niedopa\u0142k\u00f3w<\/p>\n<p>a b\u00f3g wychyla spo\u015br\u00f3d kart sw\u0105 nieopisan\u0105 g\u0142ow\u0119<\/p>\n<p>i grzmi\u0105c pakuje moj\u017cesza w niewys\u0142owion\u0105<\/p>\n<p>kaba\u0142\u0119<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>darowanemu moj\u017ceszowi nie zagl\u0105da si\u0119 w z\u0119by<\/p>\n<p>do chudego moj\u017cesza zwraca si\u0119 przez z\u0142ote<\/p>\n<p>bramy z\u0119b\u00f3w obsadzone przez szczerbatych \u0142ucznik\u00f3w<\/p>\n<p>obl\u0119\u017cone przez z\u0142otoustych handlarzy plagami<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>chudemu moj\u017ceszowi nie zagl\u0105da si\u0119 w r\u0119ce<\/p>\n<p>na darowanego moj\u017cesza patrzy si\u0119 przez palce<\/p>\n<p>przez ca\u0142e morze palc\u00f3w czerwonych od krwi<\/p>\n<p>sk\u0105d uniesie ocala\u0142e z trwogi bo\u017ce plagi<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>chudy moj\u017cesz ma czerwone uszy i po uszy<\/p>\n<p>pustyni wi\u0119c na ruchomych piaskach ustawia kaba\u0142\u0119<\/p>\n<p>wtedy b\u00f3g wystawia z kart nieopisany czubek<\/p>\n<p>nosa i zsy\u0142a moj\u017ceszowi \u015bmier\u0107 jak mann\u0119 z nieba<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>martwemu moj\u017ceszowi nie zagl\u0105da si\u0119 w dusz\u0119<\/p>\n<p>na martwego moj\u017cesza patrzy si\u0119 pod s\u0142o\u0144ce<\/p>\n<p>pustyni nad kt\u00f3r\u0105 ko\u0142uje teraz odrzutowy anio\u0142<\/p>\n<p>str\u00f3\u017c moj\u017cesza co \u017cycie postawi\u0142 na jedn\u0105 chud\u0105<\/p>\n<p>kart\u0119<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648375\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>ostatnio deszcz<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>rycerze p\u0142aczu przyjechali do mnie<\/p>\n<p>na swoich bladych za\u0142zawionych koniach<\/p>\n<p>mkn\u0105 powiekami<\/p>\n<p>powiedz w czyich d\u0142oniach<\/p>\n<p>ukryj\u0119 oczy zryte kopytami<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>maluj\u0119 w lustrze nieweso\u0142y pejza\u017c<\/p>\n<p>dr\u017c\u0105 mokre wargi na dzisiejszej twarzy<\/p>\n<p>sp\u0142ywa rumieniec<\/p>\n<p>rz\u0119sy opadaj\u0105 z krzykiem<\/p>\n<p>na s\u0142one niebo zamkni\u0119te w ka\u0142u\u017cy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>plemiona smutku goszcz\u0119 dzi\u015b u siebie<\/p>\n<p>wi\u0119dn\u0105 sza\u0142asy wok\u00f3\u0142 moich skroni<\/p>\n<p>pachn\u0105 ogniska<\/p>\n<p>czekaj p\u00f3jd\u0119 do nich<\/p>\n<p>zapolujemy na ostatni u\u015bmiech<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648376\"><\/a><em><br \/>\n<\/em><\/h1>\n<h2><strong>g\u0142owa na karku<\/strong><\/h2>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<pre><em>Janus udaje dw\u00f3ch<\/em>\r\n\r\n<em>Ale zawsze by\u0142 jeden<\/em>\r\n\r\n<em>(Ram\u00f3n Buenaventura)<\/em><\/pre>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>by\u0142a ma\u0142\u0105 zarozumia\u0142\u0105 dziewczynk\u0105<\/p>\n<p>wyjada\u0142a cukierki kupowane na kartki<\/p>\n<p>opowiada\u0142a sobie bajki k\u0142\u00f3ci\u0142a si\u0119 z bratem<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>dorasta\u0142a szybko i bezwiednie przeros\u0142a<\/p>\n<p>\u015bwi\u0119tego miko\u0142aja przeros\u0142a lod\u00f3wk\u0119<\/p>\n<p>pogubi\u0142a klocki lego wiar\u0119 w siebie<\/p>\n<p>napi\u0142a si\u0119 koniaku da\u0142a si\u0119 poca\u0142owa\u0107<\/p>\n<p><em>\u015bcinane w\u0142osy odrasta\u0142y szybko jak paznokcie<\/em><\/p>\n<p><em>walkman przyr\u00f3s\u0142 do uszu jak szminka <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>do warg<\/em> dalej nie dzieje si\u0119 nic<\/p>\n<p>godnego uwagi najpierw troch\u0119<\/p>\n<p>uty\u0142a potem troch\u0119 schud\u0142a czasem<\/p>\n<p>sypia z kim\u015b czasem sypia<\/p>\n<p>sama czasem nie mo\u017ce<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>zasn\u0105\u0107 poluje<\/p>\n<p>wtedy na moje sny tropi moje my\u015bli<\/p>\n<p>ka\u017cd\u0105 cholern\u0105 migren\u0105 dzieli si\u0119 na p\u00f3\u0142<\/p>\n<p>lustruje moje zmarszczki z drugiej strony lustra<\/p>\n<p>zawsze troch\u0119 niepewna jakby nieobecna<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>szturmuj\u0119 kalendarz z jej g\u0142ow\u0105 na karku<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648378\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>z wyboru<\/strong><\/h2>\n<pre><em>I knew I could not stay unless I knew I could leave. <\/em>\r\n\r\n<em>(Oriah Mountain Dreamer)<\/em><\/pre>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>jestem. min\u0119\u0142o po\u0142udnie u poety zapisane proz\u0105 w\u0105sk\u0105 wskaz\u00f3wk\u0105 \u017arenicy. umar\u0142y poeta<\/p>\n<p>z ekranu wydaje przyjaci\u00f3\u0142 a skupiony re\u017cyser zaciera r\u0119ce spocone od d\u0142ugiego czekania.<\/p>\n<p>jestem i licz\u0119 znaki. paj\u0105k z mojej szafy wystawi\u0142 \u0142eb odurzony zapachem podkoszulk\u00f3w:<\/p>\n<p>przerazi\u0142 mnie \u015bmiertelnie i nie da\u0142 si\u0119 zabi\u0107. podobno b\u0119d\u0105 z tego pieni\u0105dze:<\/p>\n<p>to znak.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>s\u0105 inne.<\/p>\n<p>czwartek: mam wypadek w tatrach wy\u015bnionym autokarem spadam w przepa\u015b\u0107<\/p>\n<p>z wycieczk\u0105 dzieci kt\u00f3re oklaskuj\u0105 serpentyny. wszyscy prze\u017cyli. prosto ze snu wpadam w jaw\u0119<\/p>\n<p>pi\u0105tek: w tatrach autobus pe\u0142en krzyk\u00f3w dzieci z piskiem wpad\u0142 w przepa\u015b\u0107. nie ma ofiar. znak?<\/p>\n<p>ofiar\u0105 zosta\u0142 czteroletni obywatel tego kraju kt\u00f3ry styczniow\u0105 rzek\u0105 dop\u0142yn\u0105\u0142 do nieba<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a na innym brzegu \u017cywy czteroletni obywatel <em>ma\u0142ym carnym klucykiem<\/em> okrada samochody<\/p>\n<p>ja b\u0119d\u0105c ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105 krad\u0142am czekoladki i kierowa\u0142am biegiem \u015bwiata i jego sn\u00f3w<\/p>\n<p>teraz ju\u017c nie.<\/p>\n<p>i ju\u017c nie zwierzam si\u0119 mamie bo w niedziel\u0119 \u015bni\u0142a \u017ce jest w mojej g\u0142owie<\/p>\n<p>odt\u0105d potrafi przeczu\u0107 przyczyny ka\u017cdej chandry i udaje \u017ce nie wie kiedy zak\u0142adam rodzin\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>rozk\u0142adam r\u0119ce. jestem dok\u0142adnie st\u0105d dot\u0105d. za d\u0142uga o par\u0119 lat za ci\u0119\u017cka o kilo sn\u00f3w<\/p>\n<p>to ja: epizod w \u017cyciu rzeczy. a propos m\u00f3j obcas og\u0142osi\u0142 niepodleg\u0142o\u015b\u0107 i rzuci\u0142 mnie w p\u00f3\u0142 drogi<\/p>\n<p>przez ten \u015bwiat. i wci\u0105\u017c jestem. bez buta bez powodu czy we \u015bnie czy na jawie ale jestem sobie<\/p>\n<p>i tak mi si\u0119 wydaje \u017ce s\u0105 na \u015bwiecie rzeczy kt\u00f3re z wyboru \u015bni\u0105 si\u0119 tylko<\/p>\n<p>filozofom.<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648379\"><\/a><em><br \/>\n<\/em><\/h1>\n<h2><strong>akt wiary<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>co mi pisane to mnie nie minie<\/p>\n<p>wszystkie listy bez adresata ksi\u0105\u017cki z dedykacj\u0105<\/p>\n<p>telegramy bez podpisu zaproszenia donik\u0105d<\/p>\n<p>jab\u0142onie znajd\u0105 jab\u0142ka co upad\u0142y za daleko<\/p>\n<p>g\u00f3rnicy znajd\u0105 g\u00f3ry a ja siebie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>co mnie nie zabije to mnie wzmocni<\/p>\n<p>ta inwazja b\u00f3lu w zatokach mojej g\u0142owy<\/p>\n<p>to trz\u0119sienie ziemi w kr\u0119gos\u0142upie<\/p>\n<p>ten wybuch epidemii samotno\u015bci<\/p>\n<p>od tego si\u0119 nie umiera<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wi\u0119c \u017cyj\u0119 s\u0142uchaj\u0105c nies\u0142ychanej<\/p>\n<p>pi\u0105tej symfonii milczenia telefonu<\/p>\n<p>d\u0142ugo oczekiwane listy pisz\u0119 sama<\/p>\n<p>a kto pode mn\u0105 do\u0142ki kopie<\/p>\n<p>sam mi wpada w ramiona<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648380\"><\/a><em><br \/>\n<\/em><\/h1>\n<h2><strong>na wylot<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>zajrzyj kiedy\u015b powiedzia\u0142 ma takie \u0142adne usta<\/p>\n<p>zagl\u0105dam tu\u017c za progiem<\/p>\n<p>przyklejony do z\u0119b\u00f3w kawa\u0142ek u\u015bmiechu i resztki sa\u0142aty<\/p>\n<p>zwinny j\u0119zyk w kolorze jamnika<\/p>\n<p>pomaga przecisn\u0105\u0107 si\u0119 przez w\u0105skie gard\u0142o<\/p>\n<p>przedpokoju wieszam p\u0142aszcz<\/p>\n<p>z kuchni dochodz\u0105 smakowite zapachy<\/p>\n<p>a\u017c \u015blinka cieknie po schodach<\/p>\n<p>w pustym sercu kr\u00f3luje jego matka<\/p>\n<p>freud by si\u0119 u\u015bmia\u0142 ja te\u017c si\u0119 u\u015bmiecham<\/p>\n<p>ale patrzy na mnie troch\u0119 dziwnie<\/p>\n<p>jakbym by\u0142a c\u00f3rk\u0105 szklarza a nie in\u017cyniera<\/p>\n<p>mo\u017ce jednak lepiej jej nie dra\u017cni\u0107 wycofuj\u0119 si\u0119 ostro\u017cnie na<\/p>\n<p>korytarz ale jego ani \u015bladu<\/p>\n<p>pokoje \u017congluj\u0105 echem poszukam<\/p>\n<p>w ogrodzie na starannie przylizanym trawniku<\/p>\n<p>wygrzewaj\u0105 si\u0119 stadami buty pi\u0142karskie i senne w\u0119\u017ce ambicji<\/p>\n<p>przygl\u0105daj\u0105 mi si\u0119 z zaciekawieniem<\/p>\n<p>nagle w domu zaczynaj\u0105 brz\u0119cze\u0107 telefony<\/p>\n<p>a\u017c g\u0142owa p\u0119ka i blaszany g\u0142os matki b\u0119bni \u017ce wyszed\u0142<\/p>\n<p>\u017ce nie wiadomo kiedy wr\u00f3ci i \u017ce<\/p>\n<p>tak skarbie tak<\/p>\n<p>przeka\u017c\u0119<\/p>\n<p>nic tu po mnie m\u00f3wi\u0119 \u017cegnaj\u0105c w\u0119\u017ce i buty ewakuuj\u0119 p\u0142aszcz wyrzucam<\/p>\n<p>do \u015bmieci karteczk\u0119 \u017ce nikogo nie zasta\u0142am na ulicy zwracam u\u015bmiechy<\/p>\n<p>tramwajarzom i my\u015bl\u0119 \u017ce zna\u0107 kogo\u015b jak to si\u0119 m\u00f3wi<\/p>\n<p>na wylot<\/p>\n<p>nie wystarczy \u017ceby tak od razu go odnale\u017a\u0107<em><br \/>\n<a name=\"_Toc36648387\"><\/a><\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><a name=\"_Toc36648388\"><\/a><em><br \/>\n<\/em><\/p>\n<h2><strong>porty nie mog\u0105 uwierzy\u0107 odje\u017cd\u017cam<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>papierowym parowcem do zakr\u0119tu<\/p>\n<p>strony p\u0119dem przeskoczy\u0107 fos\u0119<\/p>\n<p>dalej s\u0142omkowy poci\u0105g ziemskich<\/p>\n<p>krasnoludk\u00f3w do rogu pokoju<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>tu kwiczy wynaj\u0119ty wielb\u0142\u0105d<\/p>\n<p>stugarbna bestia z j\u0119zorem do pi\u0119t<\/p>\n<p>wierzga ca\u0142a pustynia dywanu<\/p>\n<p>oby do okna dalej nie wiem gdzie<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<h2><a name=\"_Toc36648389\"><\/a><strong>konie(c) apokalipsy<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>i ruszy\u0142y przedmioty do boga<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>z samego brzucha rzeczy<\/p>\n<p>wisto\u015bci wysup\u0142ane meble<\/p>\n<p>szuflady brzemienne od no\u017cy<\/p>\n<p>tratwy soli z wanny<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>szczup\u0142e lustra od kurzu<\/p>\n<p>puszyste \u017car\u00f3wki ki\u015bcie<\/p>\n<p>rozwichrzonych firanek<\/p>\n<p>spod moich st\u00f3p run\u0105\u0142 dywan<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a ja wyj\u0119 o jeden sznurek<\/p>\n<p>o niteczk\u0119 chocia\u017c o w\u0142os<\/p>\n<p><em><br \/>\n<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648390\"><\/a><em><br \/>\n<\/em><\/h1>\n<h2><strong>dlaczego<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>czego nie chwytam staje si\u0119<\/p>\n<p>poezj\u0105<\/p>\n<p>nawet te s\u0142owa same pchaj\u0105 si\u0119 do wiersza<\/p>\n<p>kasuj\u0119 heksametry przy wej\u015bciu do metra<\/p>\n<p>i z hukiem zasuwamy do najbli\u017cszej<\/p>\n<p>pointy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>czego nie dotkn\u0119 staje si\u0119<\/p>\n<p>mi\u0142o\u015bci\u0105<\/p>\n<p>nawet komputer drukuje tylko erotyki<\/p>\n<p>zakochana po uszy na<\/p>\n<p>ustronnej stronie miot\u0142a<\/p>\n<p>namawia myszk\u0119 do<\/p>\n<p>najcichszych<\/p>\n<p>pozycji<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>co mi nie strzeli do g\u0142owy staje si\u0119<\/p>\n<p>wspomnieniem<\/p>\n<p>nawet ten pomys\u0142<\/p>\n<p>\u017ceby zosta\u0107 twoj\u0105 \u017con\u0105<\/p>\n<p>z firmowym znakiem jako\u015bci na palcu<\/p>\n<p>zapomn\u0119 pr\u0119dzej ni\u017c ty zd\u0105\u017cysz<\/p>\n<p>spyta\u0107:<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>czemu te wiersze takie<\/p>\n<p>pokr\u0119cone<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em><br \/>\n<\/em><\/p>\n<h1><a name=\"_Toc36648391\"><\/a><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h1><em>\u00a0<\/em><\/h1>\n<h2><strong>ostatnie s\u0142owo<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>napisz wiersz o mi\u0142o\u015bci. niech nikt si\u0119 nie dowie<\/p>\n<p>\u017ce g\u00f3ry marze\u0144 o mnie przenosisz bez wiary<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u017ce lusterka nadziei zaro\u015bni\u0119te brwiami<\/p>\n<p>marszcz\u0105 si\u0119 pod mu\u015bni\u0119ciem \u015bliskich w\u0119dek p\u0142aczu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u017ce w dzikie sny pikujesz jak ranny samolot<\/p>\n<p>i pod powierzchni\u0105 nieba toniesz bez oddechu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>czekaj na mnie na skraju swojego u\u015bmiechu<\/p>\n<p>a\u017c stan\u0119 w pustej bramie telefonu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a\u017c poddasz si\u0119 zupe\u0142nie gdy obie ci podam<\/p>\n<p>spierzchni\u0119te r\u0119ce kt\u00f3re ju\u017c nie pisz\u0105 wierszy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>a\u017c pod ostrzem skalpela zd\u0105\u017cysz po\u017ca\u0142owa\u0107<\/p>\n<p>\u017ce nikt nie by\u0142 ostatni i nie b\u0119dzie pierwszy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wi\u0119c napisz mnie bez skre\u015ble\u0144. napisz mnie na nowo<\/p>\n<p>z\u0142amanym palcem po st\u0119\u017ca\u0142ej z b\u00f3lu wodzie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wi\u0119c wymy\u015bl mnie jak bajk\u0119. jak zamek na lodzie<\/p>\n<p>jak ten wiersz w kt\u00f3ry mo\u017cna na chwil\u0119 si\u0119 schowa\u0107<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>i obiecaj mi mi\u0142o\u015b\u0107 a\u017c po ostatnie s\u0142owo.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p class=\"excerpt\">\u00a0 kto tam &nbsp; &nbsp; kto zaczyna si\u0119 za twoj\u0105 sk\u00f3r\u0105 kto przesuwa tw\u00f3j cie\u0144 po pod\u0142odze kto podsuwa ci sny kt\u00f3re zapominasz i te my\u015bli kt\u00f3re uwa\u017casz za swoje &nbsp; kto ci mocno uderzy\u0142 do g\u0142owy kto ci\u0119 nagle obr\u00f3ci\u0142 na pi\u0119cie kto tam wzi\u0105\u0142 i wyszed\u0142 z ciebie \u017ceby raz wzi\u0105\u0107 ci\u0119 w swoje r\u0119ce &nbsp; zaczyna si\u0119&hellip; <a href=\"https:\/\/eloy.pl\/?page_id=143\">Read more &rarr;<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-143","page","type-page","status-publish","hentry","xfolkentry"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/143","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=143"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/143\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":179,"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/143\/revisions\/179"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/eloy.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=143"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}